O mnie

Dobrze miałem jako mały człowiek. Czasem jak wracam myślami. Było tam dużo świeżego powietrza i każdy kolor z możliwych.

Dom pełen instrumentów. Mogłem każdego dnia grać na jakimś innym i co chciałem, tworzyć bez ograniczeń 😉 czuć się swobodnie.

Rano zasiadałem przy pianinie i dziwiłem się, że świat może być czarno biały aż tak bardzo. 🙏🏿

Potem potykałem się o gitary, flety, perkusje czasem i takie tam inne mniej lub bardziej znane🪁

Tato zawsze, nie wiadomo skąd przywoził coś nowego ze świata do dużego pokoju.

Co to były za cacka. Raz nawet Korg M1 wjechał. I zachwycił cały blok na ulicy Nowotomyskiej 😉.

Do dziś zwozi co rusz jakieś ciekawostki;)

A ja proszę państwa. Mili moi. Do brzegu…

Miałem dostęp ale nie miałem przymusu.

Miałem potencjał bez ciśnień na realizacje.

Miałem wszystko i nic. Byłem królem i błaznem. Byłem i mnie nie było. Oczy zamknięte i otwarte. Serce otwarte i zamknięte.

Mam dzięki temu worek zalet i worek wad. Sporo się nauczyłem. Mam kilka narzędzi, z których korzystam. 🙏🏿

Jestem za nie wdzięczny. Ale najbardziej się cieszę, że umiem wykorzystać to czego nie potrafię. I to pielęgnuje w sobie.

Miłość do nieznanego, innego, nowego i schowanego.

🙏🏿

Tak, dobrze przeczytałeś – moje życie polega na obracaniu słabych stron w mocne.

Właśnie tak – to czego nie umiem jest moim źródłem i mocą.

Tak, dobrze rozumiesz – to czego nie wiem jest dla mnie największym skarbem i potencjałem. Uwielbiam to moje zagubienie czasem.

Z tego najbardziej czerpię jako muzyk, artysta, autor, kompozytor, człowiek, ojciec, syn i …przyjaciel i partner.

A Ty jak masz ? Szkiełko czy serce ? Logika czy intuicja ? Ciekawi mnie jak jest u Was.